Sklep z grami, gry rpg, karcianki, gry planszowe, bitewne i figurkowe

.

Blog > Komentarze do wpisu
jeszcze tylko chwila...

Czesc!

Zostal mi juz tylko tydzien w Holandii i wreszcie wracam do kraju :D W sumie czas jakos tu leci, tylko ze duzo zrobily odwiedziny mojej Asi, jak to sie mowi, szczesliwi czasu nie licza. ;] Poznalem w tym smiesznym kraju sporo roznych ludzi, tak zwanych "Jednorazowych" znajomych. Niestety zadnego erpegowca, nie liczac jednego holendra, ktory pogrywa czasem w dedeki. Mysle ze jak by ktos przetlumaczyl Neuroshime na angielski to w tym kraju byla by szansa to sprzedac... no ale to juz nie moja brocha tylko Ignaca.

Mimo wszystko spotkalem tu kilku ciekawych ludzi, ktorzy zasluguja na utrzymanie kontaktu, choc i tak wiem ze to niemozliwe raczej. Rzeczywistosc zawsze brutalnie ochodzi sie z takimi znajomosciami. Najsmieszniejsze jest to, ze nie spotkalem tu ani jednego takiego wariata z jakimi najczesciej sie spotykam w kraju, jestesmy o wiele bardziej popieprzeni niz holendrzy! :P Oni sa po prostu kiczowaci i dziwni, nic po za tym. Nawet sie bawic za bardzo nie potrafia. Na koncercie Morbid Angel bawili sie tak jak by to byla Arka Noego... po prostu obciach dla publiki. Nareszcie zrozumialem dlaczego muzycy lubia grac w Polsce.

Czas na maly bilans: Zarobki jak najbardziej na plus, miasto [Tilburg] tez ma plusa, holendrzy za to minus i to spory, polacy... hmm - tutaj roznie, od ludzi nie do zniesienia po swietnych klimaciarzy, ogolnie powiedzmy wychodzi na zero. Brak netu ale to nie wina kraju tylko mojej firmy, ze nie troszczy sie o podstawowe ludzkie potrzeby ;]. I jeszcze kobiety [tak, mimo ze jestem zonaty to wazne - nie ma nic gorszego jak stado niemieckich brzydul i wasatych turczynek na ulicach], tutaj sie zaskoczylem, bylem nastawiany na powtorke z niemiec, a tu niespodzianka - normalne laski, tylko ze wiekszosc to emigrantki, wiec nic dziwnego ze urodziwe. Holenderki tez to brzydkich kobiet europy nie naleza. Oczywiscie w porownaniu do polek moga sie schowac. Czyli kobiety na plus. Kultura i mentalnosc, oczywiscie minus i to duzy - za duzo liberalizmu jak dla mnie. Chyba wyszlo na zero... znaczy najgorzej tu nie jest, jak to mawiaja "da sie zyc".

Jak tylko wroce to poprawie te wszystkie literowki i brak polskich znakow, bo az mi sie to zle czyta. Zaczyna mi brakowac netu i to bardzo. Napisze tez jeden odcinek dla osob spoza fandomu, zeby wiedzieli o co kaman w tej calej Neuroshimie, Tornado i RPG... ostatnio sporo "zielonych" czytuje te wypociny.

Ave

wtorek, 12 września 2006, kuglarz
Komentarze
Gość: , edge.master.pl
2006/09/14 14:10:12
Fajnie ze wracasz stary :D Glogow czeka :D
-
Gość: Grzech, 80.48.34.24*
2006/09/17 22:02:58
Kuglarzu, czy Ci nie żal, Kuglarzu wracaj... na Śląsk? ;)